Hans Jensevik wypowiada się na forum detgodasamhället. Jest to ekonomista praktyk – nadzoruje budżety komunalne, w latach 80-tych był konsultatnetem w przeobrażaniu się Rodezji w Zimbabwe. Twierdzi, że był świadkiem jak struktury państwowe zostały przekształcone w klanowe, co spowodowało upadek gospodarczy. Wg niego przyzwolenie na rozszerzanie się struktur klanowych w Szwecji jest równie niebezpieczne. Kilka dni temu policja obwieściła oficjalnie, że powstało 8 nowych no-go-zones.

Wg jego obliczeń w 2025 roku wszystkie komuny szwedzkie będą w takiej sytuacji jak Malmö, czyli z deficytem. Już obecnie 42 z 290 komun szwedzkich mają sytuację podobną do Malmö. Nie tylko imigracja roszczeniowa przyczynia się do tego. Władze lokalne tracą władzę od lat 70-tych na korzyść władzy państwowej. Podatki płacone przez mieszkańców komuny są przekazywane do kasy państwowej, która wypłaca potem jednakową sumę na mieszkańca. Władze lokalne nie są zainteresowane wspomaganiem obywateli, którzy tworzą przychód. Przyrost na głowę jest prawie zerowy aktualnie, mimo, że mamy okres koniunktury ekonomicznej. Pierwsza domena, która w przypadku oszczędności zostaje ograniczona to komunalna opieka nad starszymi.