Miałam zawsze przeświadczenie, że to nie charakter polityka ma decydować o jego wartości dla społeczeństwa. Może być sobie narcyzem, nawet idiotą, byle robił to co potrzebne dla społeczeństwa. Wczoraj zaczęłam w to wątpić.

Trump nie powiedział tak jak go cytują, że to Ukraina zaczęła wojnę, ale powiedział, że to Ukraina jest jej winna, bo nie dogadała się z Putinem, tylko pozwoliła na to żeby ją napadł. Tu mam do czynienia z rozumowaniem, że to dziewczyna jest winna gwałtu, bo się wyzywająco ubrała.

Gwałt jest gwałtem. Wspieranie gwałciciela nie wyjdzie światu na dobre. Mam nadzieję, że bracia Rosjanie nareszcie się obudzą, a bracia zza oceanu pojmą, że biznes to nie wszystko.