Ostatnio straszą, że AI rośnie w niebezpieczną potęgę. Zareagowali na to najwięksi producenci proponując program ograniczający rozwój AI. Tak jakby Oppenheimer zaproponował, żeby już nie rozwijać bomby atomowej. Kluczowa jest tu notatka na dole: tylko laboratoria, które już zdążyły z rozwojem mogą kontynuować.

Od 2025 wiadomo, że AI zderzyło się ze ścianą problemu “model collapse”. Wtedy spodziewania AGI (artificial general intelligence) zmieniono na ASI (artificial super intelligence). Widać już nie idzie tak szybko jak się spodziewano. Czy to stąd pojawiła się kampania straszenia? Jestem z pokolenia Andrzeja Mleczki i nie łatwo mnie nastraszyć.

